Własnoręcznie rzeźbione meble

Nasz dziadek nie jest typowym dziadziusiem, siedzącym w fotelu z fajką i opowiadającym bajki. Naszego dziadka wszędzie jest pełno, biega, bierze udział w różnego rodzaju zawodach i ogólnie rzecz biorąc świetnie się czuje. Ostatnio stwierdził, że przydałaby mu się jakaś wymiana mebli w mieszkaniu, bo wszystko się sypie.

Zakup rzeźbionych mebli kolonialnych dla dziadka

rzeźbione meble kolonialneOdkąd odeszła babcia, dziadek sam decyduje o wszystkim. Meble były decyzją babci i dziadek nie miał wtedy zbyt wiele do powiedzenia. Teraz, gdy babci już nie ma, dziadek mógł zaszaleć z wystrojem. Zażyczył sobie rzeźbione meble kolonialne i kiedyś spędziliśmy cały dzień na wyszukiwaniu mu takich przez internet. Dziadek mimo swojej nowoczesności ducha, wolał zobaczyć mebel na żywo zanim go kupił,więc szukałam jakiegoś sklepu stacjonarnego z meblami rzeźbionymi i żeby nie był zbyt daleko od naszej miejscowości. Teraz dowożą już praktycznie z każdego miejsca, jednak nie było sensu jechać 200 kilometrów żeby zobaczyć meble. Akurat mieliśmy szczęście, bo został niedawno otwarty sklep z rękodziełem mebli. Od razu postanowiliśmy wybrać się tam z dziadkiem. dziadek, gdy tylko zobaczył te wszystkie ręcznie stworzone meble, to aż miał łzy w oczach. Kojarzyły mu się z dzieciństwem, ponieważ jego tata był stolarzem i rzeźbiarzem. Niestety, dziadek nie przejął po nim talentu, więc nie mógł tworzyć mebli sam. Pozostało mu więc kupienie gotowych w sklepie.

Dziadek długo wybierał rzeźbione meble, aż w końcu podjął decyzję. Zdecydował się na stół średnich rozmiarów i taboreciki. I przepiękną szafkę do przedpokoju na buty. Oprócz tego wziął komodę i stolik nocny który sama chętnie kupiłabym do naszego mieszkania. Jednak niestety nie mogłam, bo nie pasowałby do stylu naszych mebli.